Przegląd drzew owocowych po zimie


W pogodny słoneczny dzień powinniśmy dokonać przeglądu naszych drzew owocowych na działce. Na ich pniach i koronach możemy teraz zaobserwować oznaki wielu zagrożeń dla ich rozwoju tym łatwiej, że brak jest liści utrudniających obserwację. Mogą to być pierwsze oznaki uszkodzeń mrozowych, chorób kory i drewna, czy też przejawy odwiedzin na naszej działce zajęcy i saren. Wczesne ich dostrzeżenie często decyduje o możliwości wyleczenia drzewa albo przyśpieszy podjęcie decyzji o jego usunięciu i zakupie nowego.

Silne spadki temperatury podczas bezchmurnych nocy często są przyczyną przemarzania gruszy, śliw, wiśni czy też wrażliwych odmian jabłoni. Osłabione drzewa są łatwiej atakowane przez groźne choroby. Początkowo trudno dostrzec objawy uszkodzeń mrozowych. Będą nimi przebarwienia kory na czerwonawy odcień i zapadanie się jej związane z wysychaniem. Szczególnie dokładnie oglądamy miejsca rozwidleń konarów. Później następuje pękanie i odwijanie się kory z odsłanianiem drewna. Występują też podłużne pęknięcia pni, ale rzadko u drzew niskopiennych. Los drzewa zależy od rozległości uszkodzeń, ale także od działania wspomagającego zabliźnienie ran, polegająca na oczyszczeniu jej z resztek zabitych przez mróz tkanek, pomalowaniu, np. Funabenem i zapobieganiu odwijania się kory na brzegach ran.

Drzewa przemarznięta zwykle są bardzo atakowane przez groźną chorobę, srebrzystości liści, powodowaną przez grzyb – skórnik purpurowy. Objawy na liściach widoczne są po przekwitnięciu drzew. Liście nabierają srebrzystego wyglądu, spowodowanego zmianami w ich budowie wewnętrznej. Grzyb niszczy korę i drewno wiśni, ale także jabłoni, śliw i brzoskwiń, przy czym jabłonie są bardziej tolerancyjne. W okresie bezlistnym możemy łatwiej zauważyć na pniach i konarach dachówkowato ułożone, szarobiałe, a od spodu fioletowo-czerwone, półkoliste owocniki tego grzyba. Zeskrobywanie ich i malowanie preparatami ochronnymi nic nie daje – drzewa silniej porażone powinny być wycięte i spalone. Drzewo słabo porażone możemy zostawić, ograniczając cięcie i nawożenie azotem.

Obserwowane zmiany na korze, zwłaszcza w miejscach zranień i w rozwidleniach są objawami raków kory. Wczesne ich wykrycie, wycięte aż do miejsca nieporażonego i smarowanie ran Funabenem sprzyjać będzie zdrowieniu drzewa, chyba że proces chorobowy jest mocno zaawansowany.

Dość podobnie wyglądają objawy zgorzeli kory. Chorobom kory zapobiegamy zabezpieczając rany po cięciu choćby wykonanym własnoręcznie 2% roztworem Topsinu w białej farbie emulsyjnej. Szczególną uwagę podczas wiosennych oględzin zwróćmy na drzewa czereśni i wiśni, często atakowane przez raka bakteryjnego, chorobę z której - podobnie jak ze srebrzystości liści – drzew wyleczyć się nie da. Objawami jej będą wybrzuszenia kory i wycieki ( tzw. gumowanie ) na pniach i gałęziach. Później następuje rozpadanie się kory i odsłanianie ran, a wkrótce zamieranie całych konarów, na których więdną liście. Przedłużymy żywot drzew wycinając porażone pędy i konary oraz smarując miejsca odcięte farbą emulsyjną z dodatkiem Miedzianu 50. Cięcie czereśni i wiśni tylko po zbiorze owoców i opryskiwanie przed pękaniem pąków i dwukrotnie jesienią: na początku i pod koniec opadania liści 0,2 % roztworami Miedzianu i Championu 50 WP, ograniczy występowanie tej choroby.

Często na pniach i grubszych konarach drzew obserwujemy spękania związane ze wzrostem drzew i małą elastycznością kory. Powinny one zostać pomalowane którymś z wymienionych środków do zabezpieczania ran. Tolerując obecność na działce drzew porażonych rakiem bakteryjnym czy srebrzystością trzeba pamiętać o konieczności dezynfekcji narzędzi do cięcia, np. za pomocą denaturatu.

Oprócz grzybów chorobotwórczych możemy zaobserwować na pniach także inne problemy, nie odżywiające się żywą tkanką drzewa. Obecność na korze gózełka cynobrowego ( czerwonawe punkciki ) powinna nas zaniepokoić, gdyż wiąże się najczęściej z martwym drewnem.

Zagrożeniem są również zające i króliki uszkadzające korę młodych drzew, najczęściej jabłoni. Smarowanie drzew środkami odstraszającymi na ogół pomaga, ale musi być powtarzane co miesiąc w okresie od później jesieni do późnej wiosny . Jeśli zając uszkodził już nasze drzewka musimy jak najszybciej zamalować miejsce uszkodzeń, np. biała farba emulsyjną z 2% dodatkiem fungicydu Topsin. Opóźnienie lub zaniedbanie wykonanie tego zabiegu powoduje, że rany zabliźniają się bardzo wolno. Gorzej gdy kora jest uszkodzona na dużej powierzchni lub uszkodzenie tworzy zamknięty pierścień wokół pnia. Kto chce i umie może próbować wykonać tzw. szczepienia mostowe, choć sensowniej jest chyba zastąpić tak uszkodzone drzewko – nowym.

#ochronadrzewowocowych #przycinaniedrzewowocowych

93 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie